Nijakie jutro. Przy poniedziaku si takich spraw nie rozbabruje .. Widzisz, Wiktor? Ot, babskie zabobony .. Zabobony nie zabobony, a we wtorek nie pojedzie .. Franek. Najlepiej by byo u Heka si dopyta, jak tam w urzdzie te sprawy zaatwiaj. Musi wiedzie, bo przecie z Leonem to samo przeprowadzali .. E, jako by byo nieporcznie. Mylaby moe jeszcze, em ciekawy, jak wyszed na tym dogadywaniu si z Leonem .. A co? Nie ciekawicie? .. Ale! Jakby to by grzech, e ojciec chce wiedzie, co zi crce wniesie! [#] 